e-AudioBox.pl

Tam, gdzie słowo oraz dźwięk spotykają świadomość…

Scenariusz, który się realizuje. Bliski Wschód jako zapalnik globalnych zmian

Niestety coraz wyraźniej widać, że realizuje się scenariusz wydarzeń na Bliskim Wschodzie, o którym mówiłem już od wielu lat podczas różnych audycji, spotkań czy przekazów. To, co jeszcze niedawno dla wielu mogło wydawać się jedynie mało realną prognozą, dziś zaczyna przyjmować bardzo konkretną i dynamiczną formę.

Niepodważalnym faktem już jest, że obecna sytuacja nie jest już jedynie lokalnym konfliktem. Wchodzimy w kolejny etap, który może mieć bardzo poważne konsekwencje globalne. Mowa tu nie tylko o działaniach militarnych, ale również o efektach, które zaczynają rozlewać się na gospodarkę, systemy energetyczne, rynki finansowe oraz stabilność społeczną wielu państw.

W ostatnich godzinach i dniach obserwujemy wyraźną eskalację napięcia. Dochodzi do kolejnych uderzeń, wzajemnych ataków, a także działań wymierzonych w strategiczną infrastrukturę. Szczególną uwagę zwracają ataki na systemy radarowe oraz elementy obrony przeciwrakietowej, które stanowią fundament bezpieczeństwa militarnego w regionie. To nie są przypadkowe cele. Jest to próba osłabienia zdolności wykrywania i reagowania, czyli uderzenie w samą podstawę systemu obronnego.

Jednocześnie, pomimo przekazów medialnych, szczególnie tych płynących ze strony zachodniej mówiących o skuteczności działań i kontroli nad sytuacją, coraz częściej pojawiają się sygnały, że rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej. Widać wyraźnie, że Iran nie jest przeciwnikiem słabym czy nieprzygotowanym. Wręcz przeciwnie. Iran od lat przygotowywał się do scenariusza konfliktu asymetrycznego opartego nie na klasycznym starciu armii, lecz na przeciążaniu przeciwnika poprzez: zmasowane użycie rakiet i dronów, uderzenia w infrastrukturę strategiczną, działania prowadzone przez siły powiązane i sojusznicze w regionie

W tym kontekście szczególnie istotne są informacje o bardzo precyzyjnych uderzeniach w systemy radarowe, które według dostępnych doniesień mogły doprowadzić do poważnego ograniczenia możliwości wykrywania zagrożeń w przestrzeni powietrznej. To zmienia dynamikę konfliktu. Dodatkowo coraz częściej pojawiają się czytelne już odpowiedzi na wcześniej pojawiające się pytania o to, czy Iran działa całkowicie sam. W tle pojawia się kwestia możliwego wsparcia technologicznego i wywiadowczego ze strony Chin jak i Rosji, co mogłoby tłumaczyć rosnącą skuteczność niektórych działań. Jeżeli taki scenariusz rzeczywiście na prawdziwe potwierdzenia, oznacza to, że konflikt ten niestety może dość szybko wyjść poza obszar wyłącznie regionalny. Zaczyna być elementem większej układanki geopolitycznej. A to jest moment, w którym sytuacja staje się naprawdę poważna. Puki co wciąż jeszcze rozwojowa i ograniczona, ale to ma niebezpieczni szybki zapłon większej eskalacji.

Od dawna zwracałem uwagę na pewien punkt graniczny a mianowicie na moment, który miał wskazywać, że wydarzenia zaczynają rozwijać się według najbardziej niekorzystnego scenariusza. Tym sygnałem miało być otwarcie przez Izrael trzech frontów działań wojennych. Na chwilę obecną obserwujemy dwa główne fronty. Trzeci wciąż pozostaje przed nami. I oby się nie pojawił. Ponieważ jego pojawienie się oznaczałoby wejście w fazę nie raz podczas dawnych audycji omawianego efektu kuli śnieżnej, mechanizmu, w którym kolejne konflikty zaczynają się wzajemnie napędzać i rozlewać poza region. Już się nieco rozlało, ale to jeszcze nie ten groźny, wspomniany moment. W takim scenariuszu skutki zaczynają odczuwać nie tylko państwa bezpośrednio zaangażowane, ale również Europa, Azja oraz inne części świata.

I właśnie w tym kontekście pojawia się kolejny, niezwykle istotny element. Energia.

Bliski Wschód to kluczowy obszar dla światowych dostaw ropy naftowej. Już sama obecna eskalacja napięcia powoduje natychmiastowe reakcje rynków. W ostatnim czasie ceny ropy zaczęły gwałtownie rosnąć, a inwestorzy coraz poważniej biorą pod uwagę scenariusz zakłóceń w dostawach. Szczególnie wrażliwym punktem pozostaje Cieśnina Ormuz, strategiczny szlak transportowy dla znacznej części światowej ropy i nie tylko. Jakiekolwiek długotrwałe zakłócenia w tym rejonie mogą natychmiast przełożyć się na poważny wzrost cen paliw, inflację oraz koszty transportu na całym świecie. A to dopiero początek efektu domina. W dłuższej perspektywie rosnące koszty konfliktu zaczynają wpływać na system finansowy.

I tutaj pojawia się temat dolara. Jego wartość, jego stabilność oraz jego przyszłość w kontekście rosnących kosztów wojny mogą stać się jednym z kluczowych elementów nadchodzących zmian. Konflikty o takiej skali generują ogromne wydatki, które z czasem zaczynają obciążać gospodarkę. W takim scenariuszu możliwy jest nie tylko kryzys dolarowy, ale również szerszy kryzys gospodarczy i ekonomiczny, który dotknie wiele państw jednocześnie. Dlatego warto patrzeć na te wydarzenia nie tylko przez pryzmat działań militarnych, ale również ich długofalowych konsekwencji. I w tym miejscu pojawia się aspekt praktyczny.

Nie chodzi o panikę. Chodzi o przygotowanie. W sytuacjach kryzysowych systemy elektroniczne takie jak np. bankowe, płatnicze, infrastrukturalne mogą nie funkcjonować w pełnym zakresie. Dlatego coraz częściej pojawiają się – o dziwo – zalecenia, aby posiadać część środków w gotówce. Takie podejście nie jest teorią. Jest elementem realnych strategii bezpieczeństwa. Przykładem może być chociażby Szwecja, gdzie jakiś czas temu władze zaleciły obywatelom posiadanie gotówki na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. To pokazuje, że państwa zaczynają przygotowywać się na scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne.

Najbliższe dni i parę tygodni będzie kluczowe dla świata. To właśnie teraz zapadają decyzje, które mogą określić kierunek wydarzeń na wiele miesięcy, a być może nawet kilka najbliższych lat. Dlatego warto zachować spokój, ale jednocześnie uważność. Bo wiele wskazuje na to, że wchodzimy w moment, który może mieć bardzo duże znaczenie dla przyszłości globalnego układu sił, gospodarki i bezpieczeństwa. Także w Europie, również w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jedna odpowiedź do „Scenariusz, który się realizuje. Bliski Wschód jako zapalnik globalnych zmian”

  1. Awatar Jacek Dobrowolski
    Jacek Dobrowolski

    Marku a jaki według Ciebie trzeci front Izrael może otworzyć ? Teraz naparza się z Libanem i Iranem – no Jemen też dostaje , w sumie leje się ze wszytkimi dookoła 🙂 Turcja i Egipt zostaje ?

Witaj Wirtualny Odkrywco!

Marek WIDNOKREGI

Autor

Dziękuję za odwiedziny na stronie z materiałami serii AUDIOBOX. Więcej znajdziesz na moim kanale YouTube, gdzie działam od wielu lat. Jeżeli to, co tutaj prezentuję nie odpowiada Tobie, być może odkryjesz coś ciekawszego dla siebie na pozostałych stronach www projektu WIDNOKRĘGI lub na moim kanale. Kliknij poniższy przycisk i sprawdź!

Kategorie

Szybki link

Kliknij i przejdź do wybranej opcji.